Słodka łyżeczka - tak chyba powinnam nazwać ten post bo rzeczy o których wam powiem są niemal do zjedzenia :)
Powiem Wam dzisiaj jak sprawdziło mi się masełko do ciała z firmy FARMONA - ciemna czekolada i orzech pistacji. Farmona chyba specjalizuje się właśnie w masełkach, bo w Rosmannie jest jeszcze inna seria Tutti Frutti. Wcześniej stosowałam ( ok. rok temu) i efekt jest podobny.
Co nam producent obiecuje ? Oczywiście wszystko co najlepsze! Skrócę i napiszę że ma nam rozpieszczać zmysły (O!) Pielęgnacja. Doskonale nawilża i odżywia. Dobry nastrój , komfort itd...
Pierwsza myśl jaka przychodzi mi kiedy myślę o tym kosmetyku to zapach - jest obłędny .
Jak wyżej wspominałam nic tylko jeść (Chociaż ja się na to nie zdecyduje). Zapach nie do opisania , na prawdę efektowny. Prawdziwa czekolada
W środku prezentuje się tak:
W zapachu są mistrzem. Oczywiście nie tylko tego od niego wymagamy :) Na skórze pachnie jeszcze lepiej ale nie długo. Jeżeli zaaplikujemy produkt wieczorem rano już po zapachu i nawilżeniu nic nie widać i słychać :(
Nawilżenie a i owszem jest ale krótkotrwałe co niestety jest jego największą wadą.
Jednak efekt na skórze jest nie do opisania.
Mam jeszcze jedną rzecz do pokazania z tej serii :
Krem do rąk :
Tak jak tam zaczęłam od zapachu to tu też . Jest również fantastyczny. Banan przebija wszystko : )
Jest na prawdę słodki i intensywny. Trzeba to poczuć :D
Ja osobiście od kremu nie wymagam zapachu ale nawilżenia tu podobnie jak u kolegi wyżej (masła) nawilżenie krótkie. Przypuszczam, że w zimie okazałby się niewystarczający . ;)
Czyli jak obiecał producent z głębokiego nawilżenia nici . Przyznam się, że właśnie tego się spodziewałam .
Wypróbować mimo wszystko warto . Bardzo ładnie pachnące kosmetyki cieszą :)
Pozdrawiam :)
Xoxo
Kinga
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz