Hej! Dziś pokażę Wam produkt z firmy BIELENDA, pierwszy raz usłyszałam o tej firmie na kanale YouTube Izy Miko, deklarowała, że kosmetyki te są naturalne.
Płyn do demakijażu jest moim pierwszym produktem z BIELENDY. Producent deklaruje nam delikatny demakijaż bezpieczny nawet dla dziewczyn noszących szkła kontaktowe. Właśnie mi na tej delikatności zależało najbardziej, bo moje oczy są bardzo wrażliwe. Praktycznie każdego wieczoru pieką mnie moje oczka, nie wiem czy nie lepiej było by wcale tuszu nie zmywać. Wracając do tematu właśnie BIELENDA miała sobie z tym poradzić ze zwykłym nie wodoodpornym tuszem. Zmywa ok. Ale chwilę po tym moje oczy szczypią nie do zniesienia. Mam wrażenie nieprzyjemnego świądu. Dałam płynowi kilka szans, ale za każdym razem to samo. Plus za cenę (nie pamiętam dokładnie, ale nie jest wysoka). Szybko zmywa. Przypuszczam, że sprawdzi się przy nie wrażliwych oczkach. Co do właściwości wzmacniających rzęsy- nie mogę nic powiedzieć, bo nie stosowałam go zbyt długo.
W zamian pokażę Wam mój kosmetyczny hit łagodną emulsję do demakijażu oczu z OLAY.
Żadnego szału, zwykłe mleczko. Bardzo przyjemnie się go używa ;) Zero podrażnień i czerwonych oczu. Efektywny. Tusz idzie idealnie, również wodoodporny. Jak to mleczko dość tłusta konsystencja - mi to nie przeszkadza. Kupię następny na pewno. Cena w Rosmannie to coś ok. 15zł . Polecam.
Xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz